Przycisk „Kupuję” nie wystarczy.

Dodano: 22 lipca 2014

Wiele lat temu prezydent USA John F. Kennedy powiedział, że „wszyscy jesteśmy konsumentami”. Uściśliłbym, że przynajmniej od czasu do czasu, robiąc zakupy, w tym także przez internet. Drodzy konsumenci i przedsiębiorcy, z czym Wam się kojarzy słowo „kupuję”?

Robiąc zakupy w internecie mam jednoznaczne skojarzenie. Po kliknięciu w przycisk „kupuję” następnym etapem będzie płatność (wybór formy płatności i dostawy). Od 24 grudnia 2014 r., gdy wejdzie w życie ustawa o prawach konsumenta przycisk „kupuję” już nie wystarczy. Konieczne będzie zastąpienie go treścią „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” lub o podobnym brzmieniu. Prowadzący m.in. sklepy internetowe powinni wiedzieć, że pozostawienie przycisku z napisem „kupuję”, będzie oznaczało, ze umowa sprzedaży nie zostanie zawarta.

Pisząc na wstępie o JFK kierowałem się zamysłem, że ogół społeczeństwa, w tym konsumentów i przedsiębiorców, jest na tyle rozsądny, że prawidłowo rozumie słowo „kupuję”. Odnoszę wrażenie, że unijny oraz krajowy prawodawca nie wychodzi z podobnego założenia. Także drodzy przedsiębiorcy oraz webmasterzy obsługujący witryny sklepów internetowych… do dzieła, do zmian.


Komentarze dla tego wpisu są wyłączone.

« Powróć do listy artykułów