Czym jest reklama wprowadzająca w błąd?

Dodano: 13 sierpnia 2014

Ostatnio na swoim profilu na Facebooku zamieściłem link do artykułu o zarzutach Maine Springs LLC wobec Nestle, dotyczących stosowania reklamy wprowadzającej w błąd wody pochodzącej ze źródła o nazwie „Poland Spring”. Jak wynika z artykułu, z tego źródła woda pochodzić nie może, ponieważ zostało wyczerpane kilkadziesiąt lat temu. Tamta sprawa miała miejsce w Stanach Zjednoczonych i dotyczyła wody o tej samej nazwie, co źródło Poland Spring. Warto w tym miejscu wskazać, że woda Poland Spring to jedna z bardziej popularnych wód butelkowanych dostępnych na rynku za Oceanem.

Czym zatem jest wspomniana wyżej reklama wprowadzająca w błąd i co na gruncie krajowym stanowi podstawę regulacji tego typu zagadnień?

Reklamą wprowadzającą w błąd jest taka reklama, która powoduje u klienta błędne wyobrażenie o usłudze lub towarze i przez to może wpłynąć na decyzję klienta, co do zakupu. Najczęściej może być to wyobrażenie odnośnie jakości, ilości lub ceny oferowanego towaru. Reklama taka, swoim sfałszowanym przekazem może wywierać wpływ na klienta, który decyduje się na zakup towaru opierając na niej swą decyzję o nabyciu konkretnego produktu. Patrząc z punktu widzenia klientów, w tym również i konsumentów, mają oni prawo do uzyskania prawdziwej i rzetelnej tym samym informacji o wszystkich cechach i właściwościach oferowanych na rynku produktów. W tym także kluczowej informacji tj. o ostatecznej cenie produktu.
Innym, powszechnie spotykanym przykładem dotyczącym omawianego zagadnienia jest również sytuacja,gdy sprzedawca w gazetce reklamowej np. nie poda w czytelny sposób ceny ostatecznej. Oznacza to najczęściej tyle, że sprzedawca winien podać cenę uwzględniająca m.in. podatek VAT oraz inne koszty dodatkowe składające się na cenę ostateczną. Sama informacja, że dana cena jest ceną netto, jest dalece niewystarczająca i jako taka może zatem stanowić reklamę wprowadzająca w błąd. Oczywiście przykład ten nie wyczerpuje katalogu możliwych przypadków i należy go jedynie traktować jako jeden z wielu możliwych scenariuszy.
Będący dla mnie swoistą inspiracją przypadek przywołany na podstawie doniesień prasowych, mógłby w krajowym porządku prawnym zostać zakwalifikowany jako typowa sytuacja z tłem wprowadzenia klienta w błąd. Oczywiście jest to jedynie przypuszczenie, bowiem jedynie tylko o tym można mówić analizując tak przedstawiony w mediach zarys stanu faktycznego. Górskie źródło kojarzy się z krystalicznie czystą i orzeźwiającą wodą, która może być bogata w składniki mineralne. Co w sytuacji, gdy kupując w ten sposób reklamowy produkt dostaniemy „tylko” zwykłą wodę z kranu? Możemy, a może nawet powinniśmy poczuć się delikatnie oszukani. Oczywiście, ta woda musi spełniać określone normy prawem przewidziane zanim znajdzie się w naszych kranach i zapewne jest ona zdrowa. Pytanie tylko, czy wtedy kupilibyśmy butelkę, skoro mamy jej pod dostatkiem w kuchni?

Powyższy post w żaden sposób nie wyczerpuje zagadnienia regulowanego zarówno przez ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, jak i o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, jednak w kolejnych wpisach będę starał się wracać do tematu i przedstawić inne możliwe i w praktyce spotykane prawne aspekty reklamy.


Komentarze dla tego wpisu są wyłączone.

« Powróć do listy artykułów